Czy dziesięcina jest nowotestamentowym
wzorem do naśladowania?

Pastor Artur Śmieja

Ostatnio przestudiowałem temat dziesięciny w Biblii. Przeczytałem też kilkanaście opracowań, zarówno zwolenników jak i oponentów oddawania dziesięciny. Przedstawiam moje przemyślenia, abyśmy mogli przyjrzeć się temu tematowi bliżej i pełniej go zrozumieć.

Odkąd stałem się świadomie wierzącym człowiekiem, oddaję dziesięcinę. To studium jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że dziesięcina jest biblijnym i jak najbardziej aktualnym tematem.

Niemniej jednak, czytając niektóre opracowania stwierdziłem, że można rzeczywiście mieć sporo wątpliwości co do słuszności oddawania dziesięciny, zwłaszcza, że przytaczane argumenty wydają się być bardzo biblijne i przekonujące.

Napisałem spory wstęp do tego rozważania i proszę Cię bardzo, drogi czytelniku, abyś nie traktował go jako zło konieczne :). Ten wstęp będzie pomocny w późniejszych rozważaniach, dlatego zachęcam abyś go przeczytał, zanim przejdziesz dalej.

Wstęp

Wiadomo od zawsze, że pieniądze są w tzw. "wielkiej trójce" tematów, które wzbudzają największe emocje i kontrowersje. Myślę, że właśnie dlatego należy do tego tematu podchodzić bardzo uważnie i badać swoje serce, w jakim jest stanie (tj. czy nie rządzi naszym sercem miłość pieniędzy).

1 Tym. 6,10 mówi o miłości pieniędzy. Słowo użyte tutaj to philarguria, oznaczające dosłownie „miłość pieniędzy”. Ma ono swój źródłosłów w słowie philarguros, które oznacza „czułość, sentyment, zamiłowanie”, stąd też definiowane jest jako chciwość oraz - co ciekawe - skąpstwo.

W momencie w którym rozważamy kwestię dziesięciny, potrzebujemy wolności od niewłaściwej relacji z pieniędzmi, bo tylko wtedy możemy jasnym i wolnym wzrokiem spojrzeć na rozważania w tym temacie. „Nie – Boża” postawa miłości do pieniędzy tworzy w nas poczucie wykorzystania oraz zagrożenia, stąd nasza reakcja na jakiekolwiek stwierdzenia, które wykazują biblijne wymogi może przejawiać się uprzedzeniem i urazą, co praktycznie uniemożliwi nam spokojne przestudiowanie tematu.
A w końcu przecież chodzi nam o to, czego naucza Biblia.

Temat dziesięciny jest rozproszony po całym Piśmie Świętym i dlatego potrzebujemy ustalić sobie właściwe spojrzenie na to zagadnienie, aby dobrze rozumieć pewne aspekty rozważań w tym temacie. O co mi chodzi?

Jednym z argumentów dość często stosowanych przeciwko oddawaniu dziesięciny jest to, że pochodzi ona ze Starego Testamentu a my żyjemy w Nowym. Niektórzy starają się być bardziej precyzyjni i argumentują, że dziesięcina jest częścią Starego Przymierza, zakonu Mojżesza, czyli tzw. Prawa, pod którym my - nowonarodzeni chrześcijanie - już więcej nie jesteśmy.

Mimo, iż brzmi to przekonująco, problem z tą argumentacją jest taki, że mamy tutaj do czynienia z pewnym niebezpiecznym uogólnieniem. Otóż Stary Testament (tj. księgi od Księgi Rodzaju do Malachiasza) to nie tylko zakon Mojżesza czyli inaczej Prawo. To również czas przed zakonem, na co powołuje się na przykład św. Paweł w Liście do Galacjan 3,17.

Powiadam więc to: Testamentu uprzednio przez Boga uprawomocnionego nie unieważnia zakon, który został nadany czterysta trzydzieści lat później, tak żeby obietnica była unicestwiona. (Gal. 3,17)

Oprócz powyższego - dość jednoznacznego fragmentu - jest wiele innych rzeczy, które „żywcem” przeszły ze Starego Przymierza do Nowego. Pierwszym przykładem jest największe przykazanie. „Będziesz miłował Pana Boga z całego swojego serca, duszy, siły i myśli” jest cytatem ze Starego Przymierza! (5 Mojż. 6,5 oraz Łk. 10,27). To samo dotyczy również drugiego przykazania miłości.

Pismo Święte dzieli się generalnie na dwie części przedzielone ofiarą krzyża: 
przed Chrystusem (czasy patriarchów, Stare Przymierze) i po zmartwychwstaniu Chrystusa (Nowe Przymierze). 
(Z lektury Biblii wynika, że czasy „Starego Testamentu” są podzielone – generalnie rzecz ujmując – na czasprzed zakonem i czas pod zakonem, widzimy więc, że nie były to tylko czasy kiedy obowiązywało „stare przymierze”).

Stary i Nowy Testament rozdzielone są ofiarą krzyża. Wygląda to mniej więcej tak:

krzy.jpg
Pozostaje do określenia czas Ewangelii. Różni teologowie różnie klasyfikują ten okres. Nie będę się wdawać w polemikę na ten temat, bo zajmujemy się czym innym, więc go po prostu pozostawię.

I teraz. Są pewne rzeczy, które na krzyżu umarły. Ale są pewne rzeczy, które przez krzyż przeszły. O tym właśnie wspominałem mówiąc o przykazaniu miłości, miłości bliźniego. Możemy tutaj dodać np. 10 przykazań, lub obietnicę odbudowania przybytku Dawida – czyli uwielbienia.
(Z tym przybytkiem to ciekawa sprawa, Bóg obiecał, że odbuduje w Nowym Przymierzu coś, co zostało zbudowane w Starym Przymierzu! Interesujące, prawda?)

Można to zrozumieć tylko wtedy, gdy pozwolimy aby Duch Święty otworzył nam oczy, abyśmy zobaczyli nowotestamentowe elementy w starotestamentowej rzeczywistości. (Kol. 2,17; Hebr.8,5)

Widzimy zatem, że trzeba być uważnym czytając i rozważając różnego rodzaju argumentacje, ponieważ można popaść w niebezpieczną postawę wybiórczego traktowania Słowa Bożego.

Jeszcze raz podkreślam – to opracowanie jest skupione tylko na wąskim temacie dziesięciny, który jest częścią o wiele szerszego tematu finansów i własności w Biblii.

Jak już wspomniałem oddawanie dziesięciny pojawia się w całej Biblii, zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie. Dziesięcina jest jednym z tych tematów, które przewijają się przez całe Słowo. Pojawia się przed zakonem, w okresie patriarchów, jest obecna Starym Przymierzu, pojawia się w nauczaniu Jezusa Chrystusa i widzimy ją również w listach.

Piszę to po to, aby zobrazować, że ten temat nie jest „przestarzały” „archaiczny”, „starotestamentowy”. Ten temat jest „biblijny”. Po prostu.